Jerzy Lewczyński. Archeologia fotografii. Prace z lat 1941-2005
Istotnym wydarzeniem 4 Międzynarodowego Festiwalu Fotografii w Łodzi, organizowanego przez Fundację Edukacji Wizualnej, była wystawa zatytułowana „Jerzy Lewczyński. Archeologia fotografii. Prace z lat 1941-2005”.
To pierwsza tak duża monograficzna wystawa Jerzego Lewczyńskiego (ur. w 1921), członka ZPAF, jednego z najbardziej zasłużonych dla powojennej historii fotografii polskiej artystów.
Wystawa zorganizowana została przy współpracy kilku instytucji: Muzeum Sztuki w Łodzi (Krzysztof Jurecki), Muzeum Narodowego we Wrocławiu (Adam Sobota), Muzeum Historii Fotografii w Krakowie (Marek Janczyk), BWA w Katowicach (Stanisław Ruksza) oraz Galerii Miejskiej „Arsenał” w Poznaniu (Elżbieta Łubowicz). Przy okazji tej wystawy opublikowano album poświęcony artyście (pod redakcją K. Jureckiego i I. Zjeżdżałki), który zawiera obszerne omówienia jego twórczości.
Jerzy Lewczyński zainteresował się fotografią amatorsko na początku lat 40., by w latach 50. okazać się już w pełni świadomym twórcą, co zaowocowało przyjęciem go w poczet członków Gliwickiego Towarzystwa Fotograficznego, a potem Związku Polskich Artystów Fotografików, w którym pełni funkcję członka Rady Artystycznej.
Bardzo istotne są dokonania fotograficzne J. Lewczyńskiego z końca lat 50., kiedy to działał w nieformalnej grupie wraz ze Zdzisławem Beksińskim i Bronisławem Schlabsem. Reprezentowali oni fotografię nowoczesną, o awangardowym rodowodzie, bliską niekiedy programowi „fotografii subiektywnej” Otto Steineta. Kulminacją tego okresu w twórczości Lewczyńskiego był pokaz zamknięty „Antyfotografia” z 1959 (Gliwickie Towarzystwo Fotograficzne), gdzie wystawiali Beksiński i Schlabs.
Lewczyński zaistniał też w historii fotografii polskiej jako autor zestawów tworzonych od końca lat 60., z których zrodziła się ważna, także w kontekście fotografii światowej, idea „archeologii fotografii”. Jej program sformułowany został ok. 1979/80 roku. Wieloletnią twórczość Lewczyńskiego porównać można do humanistycznego, otwartego archiwum idei ludzkich. Artysta polski w tym samym czasie co tak znani twórcy światowi, jak Chrystian Boltanski, sięgnął po medium fotograficzne, by zachować dla potomnych ślad, jakim jest fotografia rodzinna czy anonimowa, a przede wszystkim zniszczona. To swoje archiwum idei Lewczyński uzupełnia i poszerza do dziś o wciąż nowe doświadczenia.
Celem tej monograficznej wystawy było określenie miejsca i znaczenia tak wyjątkowej twórczości Jerzego Lewczyńskiego w dziejach fotografii polskiej, europejskiej i światowej.
Po Łodzi wystawa była prezentowana w Poznaniu na IV Biennale Fotografii Polskiej (V-VI), potem zobaczła ją publiczność Muzeum Narodowego we Wrocławiu (IX-X), a w 2006 roku w Muzeum Historii Fotografii w Krakowie i BWA w Katowicach.