Nowa Fala zalewa dziedziniec

Najbliższa projekcja: 10.09, g. 21. "Szalony Piotruś" (1965)

Z powodu jesiennych chłodów już od dwóch tygodni Nowa Fala zalewa nie dziedziniec, a kawiarnię na ul. Więckowskiego 36. Podczas ostatniego spotkania z najbardziej znanymi dziełami Godarda zaprezentowany zostanie "Szalony Piotruś" - film z początków jego filmowej twórczości, uważany, obok Do utraty tchu, za sztandarowy manifest Nowej Fali.

Jakie jest kino Godarda? To częściowo poezja, częściowo dziennikarstwo, częściowo filozofia. Najwięcej jest w nim poezji, sztuki o ambicji zawarcia wszystkiego w jednej „kropli”: dania świadectwa różnym aspektom ludzkiego doświadczenia, wychwytując jednak to, co w nim istotne, i przedstawiając to w sposób eliptyczny. Oznacza to, że widz filmów Godarda musi włożyć znaczny wysiłek, by zrekonstruować czy skonstruować ich znaczenie. Powinno się to jednak opłacić — bez znajomości filmów Godarda nie możemy bowiem mówić, że znamy europejskie czy światowe kino, a znając jego filmy, mamy klucz do historii kina i, jak wierzę, potrafimy również odgadnąć jego przyszłość."
Ewa Mazierska

Jean-Luc Godard uchodzi za największego żyjącego reżysera na świecie. Powstała niezliczona ilość publikacji poświęconych jego filmom, poglądom, a także życiu. W tym roku Godard kończy 80, a od jego pełnometrażowego debiutu upływie półwiecze. Nie przestaje jednak tworzyć, zadziwiać i kontestować przyzwyczajenia widzów jak w przypadku jego monumentalnych Histoire(s) du cinéma (Historie kina, 1988-98). Na dziedzińcu Muzeum Sztuki zaprezentujemy kilka jego najbardziej znanych filmów.

6.08, g. 21 "Do utraty tchu" (1959)
Jeden z najważniejszych debiutów w dziejach kina, tak samo istotny dla kultury XX wieku jak „Święto wiosny” Strawińskiego i „Ulisses” Joyce’a. Podobno wszystko zaczęło się od pomysłu: facet szuka w Marsylii narzeczonej i przypadkiem zabija policjanta. Reszta miała przyjść w trakcie pracy. Wbrew legendzie „Do utraty tchu” nie powstało bez scenariusza, Godard miał w głowie cały film i każdego wręczał Jean Seberg i Jean-Paulowi Belmondo kilka kartek dalszego ciągu. Na wzorcach czarnego kryminału powstała historia zakochanej pary, uciekającej przed policją do wyidealizowanej wolności. Historia stara jak kino, ale jak opowiedziana! W sam raz na początek Nowej Fali.

13.08, g. 21 "Kobieta jest kobietą" (1961)
Anna Karina gra striptizerkę, która decyduje się na dziecko, choć jej chłopak (Jean-Claude Brialy) o tym nie myśli. Dziewczyna zwraca się więc do jego przyjaciela (Jean-Paul Belmondo). Pierwszy kolorowy film Godarda wydaje się wręcz odrealniony, a i muzyce daleko do musicalowych standardów. Mimo to film uznano jako kluczowy dla rozwoju Nowej Fali, a na festiwalu w Berlinie Karina otrzymała Srebrnego Niedźwiedzia za rolę, zaś Godard – Nagrodę Specjalną Jury.

20.08, g. 21 "Alphaville" (1965)
Chociaż akcja filmu rozgrywa się na innej planecie w dalekiej przyszłości, wszystkie zdjęcia nakręcono współcześnie w Paryżu. Bohater jest prywatnym detektywem, który przybywa na planetę, rządzoną przez despotycznego naukowca - ukrywającego swe prawdziwe nazwisko Nosferatu. W tym świecie miłość to największa zbrodnia. „Alphaville” to refleksja na temat dehumanizacji, do jakiej może doprowadzić zbytnia wiara w nowe technologie, a zarazem pierwowzór takich filmów jak „Mechaniczna pomarańcza” i „Łowca androidów”.

27.08, g. 21 "Detektyw" (1985)
Oficjalne streszczenie brzmi: „Kobieta, dwóch mężczyzn, historia miłosna, mecz bokserski, mafia...”. Dla jednych utwór czysto komercyjny, dla innych kwintesencja godardowskiego stylu – zabaw narracją, pastiszem, cytatami i aluzjami do znanych i lubianych filmów. A do tego parada zebranych w jednym miejscu, w paryskim hotelu St. Lazare, gwiazd – tych, które współtworzyły filmy Nowej Fali i tych, bez których nie byłoby francuskiego kina lat 80.

3.09, g. 21 "Made in USA" (1966)
Made in USA” to film, który wydaje się kolorową wersją „Żołnierzyka”, rozgrywającą się w świecie „Alphaville”. Bohaterką jest dziennikarka, próbująca wyjaśnić zagadkę morderstwa, którego okoliczności są zaskakująco zbieżne z polityczną aferą Mehdiego Ben Barki. Odkryty po latach film ogłoszono arcydziełem, wcześniej pamiętano o nim jako o ostatniej roli Anny Kariny przez rozwodem z Godardem.

10.09, g. 21 "Szalony Piotruś" (1965)
Scenariusz osnuty na amerykańskiej powieści kryminalnej, Karina i Belmondo na ekranie, Godard za kamerą, no i uwielbiany przez nowofalowców, choć niedoceniany (wówczas) w Stanach Samuel Fuller, mistrz taniego kina sensacyjnego w kadrze – nie przypadkiem o „Szalonym Piotrusiu” mówi się, że jest kwintesencją Nowej Fali.

Dystrybutorem filmów jest Kino Świat.

Podziel się informacją

Podziel się informacją